Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkład z drogerii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkład z drogerii. Pokaż wszystkie posty

22 grudnia

22 grudnia

Catrice True Skin

Catrice True Skin

 Od dłuższego czasu panuje moda na podkłady o maksymalnie naturalnym wykończeniu. Wielu producentów obiecuje, że uch podkład będzie jak druga skóra... taki ma być właśnie Catrice True Skin, ale czy na pewno tak jest? 

Catrice True Skin


Catrice True Skin zamknięty jest w szklanej butelce o pojemności standardowej 30ml, butelka posiada dobrze działającą pompkę. 

Bardzo lekka, płynna formuła bardzo łatwo się rozprowadza pędzlem jak i gąbką. Tego typu konsystencje najlepiej nakłada się pędzlem a następnie doklepuje gąbką - można wtedy mieć kontrolę nad kryciem, które w tym podkładzie jest lekkie do średniego. Budowanie mocy krycia polega na dokładaniu cienkich warstw, maksymalnie tutaj można to zrobić dwa razy by efekt nie rzucał się w oczy.

true skin


Wykończenie jest faktycznie naturalne nawet po doklepaniu kolejnej warstwy by zwiększyć krycie. Zdjęcie niżej to sam podkład bez pudru i na zdjęciu stwierdzam, że może wyglądać bardziej matowo niż w rzeczywistości gdzie naturalnie odbija się światło i ujawnia nam się efekt zdrowej, delikatnej satyny. Myślę, że sprawdzi się w przypadku dosłownie każdej skóry. Pory nie są podkreślone, suche skórki niewidoczne - myslę, że nawet u skóry dojrzałem może zdać test!. 

W składzie znalazły się również składniki pielęgnujące: kwas hialuronowy oraz olejek z nasion arbuza, który odpowiedzialny jest za nawilżenie skóry. 

catrice podkład

Catrice True Skin występuje w 6 odcieniach podzielonych na tonacje ciepłą, chłodną, neutralną. Taki podział ma na prawdę sens, ze względu na różną narodowość, karnację, przebarwienia czy po prostu styl życia nasze odcienie skóry są bardzo różne. Sześć odcieni przy trzech tonach to trochę mało, mam nadzieję, że w razie dużego popytu gama kolorystyczna znacznie się powiększy by jeszcze bardziej trafić z odcieniem. 

Minusem dość ważnym jest fakt, że ciemnieje - na bazie olejowej,  silikonowej, na nagiej skórze, na pielęgnacji zawsze ciemnieje. Warto więc w drogerii zrobić test i odczekać chwilę i dopiero wtedy zdecydować się na dany odcień. 

catrice true skin kolory

Catrice kosmetyki


13 listopada

13 listopada

Bell Hypoallergenic Great Cover Make Up

Bell Hypoallergenic Great Cover Make Up

 Bell Hypoallergenic Great Cover Make Up to nowa linia kosmetyków marki Bell, która dostępna jest w Hebe. Podkład Great Cover ma mieć bardzo dobre krycie, chronić przed słońcem i dać nieskazitelny efekt... czy tak jest? Zapraszam na test nowego podkładu drogeryjnego. 

Bell Hypoallergenic Great Cover Make Up

Bell Hypoallergenic Great Cover otrzymujemy w opakowaniu z pompką, która czasem potrafi zrobić psikusa i zamiast dawkować podkład to go rozpryskuje na wszystkie strony świata, pojemność podkładu to tylko 20g a samo opakowanie jest małe i poręczne. 

hebe Great Cover Make Up

Gama kolorystyczna to 4 odcienie z czego żaden nie jest bardzo jasny. Wielkim plusem jest tonacja, bo lekko ciepłe beże będą pasować do większości karnacji w Polsce. Tak wyważone kolory bardzo ładnie wtapiają się ze skórą i dobrze dopasowany może dać efekt niewidocznego podkładu (co wizualnie wygląda bardzo naturalnie). 

Konsystencja Bell Hypoallergenic Grat Cover jest zbita, ale nie gęsta, określiłbym ją jako kremową. Bardzo dobrze rozkłada się za pomocą zwilżonej gąbki zaś pędzel typu flat top lub inny bardziej zbity może zrobić smugi, przez co podkład będzie rozkładał się nierównomiernie. 


Bell Hypoallergenic Great Cover Make Up kolory
Zdjęcie ciemne ze względu na dobre odwzorowanie kolorów. 

Great Cover ma faktycznie bardzo dobre krycie, zakryje przebarwienia, pokryje niedoskonałości większe lub mniejsze, tatuaże raczej przebijają, ale nie od tego jest podkład. Jak wcześniej wspomniałem - lepiej nakładać zwilżoną gąbką by uniknąć nierówności koloru, trzeba to jednak robić dość szybko, bo podkład mimo kremowej formuły zastyga i nie jest plastyczny.
Wykończenie przez bardzo krótką chwilę jest satynowe, ale zaraz ukazuje nam się mat. Matowe wykończenie w moim odczuciu jest trochę suche (co widać też na zdjęciu niżej) i bez nawilżającej bazy lub bazy olejowej (tego typu podkłady świetnie wyglądają właśnie na tym typie baz!) nie będzie dobrze wyglądał. 
Na plus musze dodać, że produkt ten jest trwały, wytrzymuje cały dzień, nie podkreśla też porów. 

Do jakiej skóry mogę zarekomendować ten podkład? Tłusta, mieszana, normalna (bez szczególnych problemów) i trądzikowej.

recenzja podkładu bell great cover

Zdaję sobie sprawy z tego, że coś mi się porobiło w ustawieniach barwy w aparacie, ale myślę, że różnica jak i efekt są widoczne (szczególnie w zbliżeniu). Zdjęcia są bez obróbki w niedokończonym makijażu. (na podkładzie jest puder i bronzer). 


30 czerwca

30 czerwca

Test podkładu Paese Long Cover Luminous

Test podkładu Paese Long Cover Luminous
Dzisiaj test podkładu Paese Long Cover Luminous. Lato sprzyja lekkim formułom kosmetyku, świeżym wykończeniu, ale też trwałym kosmetykom... czy taki jest właśnie nowy podkład Paese z witaminą C?

Paese Long Cover Luminous

Paese Long Cover Luminous

Podkład Paese to niewielka szklana butelka o pojemności 30ml, aplikator podkładu to szpatułka. Osobiście podoba mi się ta forma podania produktu, jednak nie dość, że szybciej nam może się zepsuć kosmetyk to jeszcze jest zdecydowanie mniej higieniczna.

Popatrzmy co w składzie piszczy. Paese Long Cover Luminous szczyci się witaminą C, która jest w środku składu. Parafina zaraz po wodzie i silikonie, strzał w kolano dlaczego? Skóry problematyczne z automatu wykreślają go i zapominają o jego istnieniu (parafina może przyczynić się do pogorszenia stanu skóry za sprawą okluzji). Trzeba też pochwalić za łagodzący pantenol i nawilżający skwalen.

Po składzie od razu można dowiedzieć się jaka będzie konsystencja, jest ona lekka i myślę, że bez problemu można byłoby ją umieścić w opakowaniu z pompką. Lekka i bardzo łatwo rozprowadzająca się konsystencja nie tworzy żadnych smug, aplikacja palcami, gąbką czy pędzlem przebiega bez żadnych utrudnień.

paese podkład


Podkład jest dostępny w czterech odcieniach

  1. 01N - neutralny bardzo jasny odcień, który nie wpada w różowe tony
  2. 02W - ciepłe żółte tony, które nie wpadają w pomarańcz
  3. 03N - neutralne beżowe tony
  4. 04W - ciepły odcień z lekko zółtawym tonem - nie jest ciemnym odcieniem
Odcienie są świetnie wyważone a kolory bardzo "nasze". Ktoś kto komponował wersje kolorystyczne świetnie je przemyślił, znajdzie się odcień dla bardzo jasnej karnacji i średnich zaś ciemne mogą mieć większy problem, bo 04W nie jest w efekcie końcowym ciemny. 

Z nazwy podkład jest długotrwały, jednak z racji tego, że parafina jest tłusta a konsystencja leciutka nie oczekujmy podkładu, który wytrzyma bez poprawek osiem godzin. Trwałość bym określił przy skórze mieszanej do czterech godzin, później niedoskonałości mogą przebijać a skóra intensywniej się przebijać. Po krótkim czasie lubi wejść w linie mimiczne, ale nie na tyle, że widać je z daleka.
Wykończenie jest bardzo świeże, efekt, który widzicie na zdjęciach niżej to dwie cienkie warstwy podkładu i osobiści mi się bardzo podoba ponieważ wygląda to jak druga skóra pokryta kremem nawilżającym. Świetliste wykończenie podkreśla strukturę skóry, trzeba się liczyć z tym, że bez bazy rozszerzone pory mogą jeszcze bardziej się uwydatnić (jednak nie jest to nic złego, bo naturalnie nasza skóra ma pory, które oddychają ;))
Krycie określam od tonującego do maksymalnie średniego, nie uzyskamy pełnego krycia. Mniejsze niedoskonałości, zaczerwieniania, pajączki i żyłki są świetnie niewidocznie zretuszowane, ale nie ma szans, by podkład Paese Long Cover Luminous pokrył większe zmiany. 

kryjący podkład

paese long cover swatche

test podkładu paese


Podsumowując, moim zdaniem podkład jest wart swojej ceny. Świetnie sprawdzi się przy skórze bez większych problemów, która potrzebuje lekkiego krycia, lekkiej konsystencji i świeżego wykończenia. Lubię taki efekt na zdjęciach bo skóra pokryta tym podkładem wygląda na wypoczętą, ładnie odbija światło i dzięki temu efekt jest lekki i nie ciężki.
Zawsze powtarzam - podkład to nie beton i ma prawo się zetrzeć, świecić czy wejść trochę w linie mimiczne. Jestem na tak, ale... ma kilka wad. 

Makijaż NIE jest skończony. Podkład w odcieniu 04W.
podkład paese