Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oriflame. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oriflame. Pokaż wszystkie posty

14 lipca

14 lipca

TOP RED

TOP RED
Heyo :)

Ostatnio mnie wzięło na czerwienie, postanowiłem więc zrobić moja ulubioną 5 :)
Kolejność NIE ma znaczenia.

1. HEAN " Ruby Red " - CITY FASHION

Opakowanie dosyć zwykłe, zakrętka się nie zacina nie pęka.
Co mi się podoba najbardziej to wiadomo - kolor oraz to, że się nie topi pod wpływem słońca i gorąca - wielki plus .
Trwałość tych pomadek oceniam na 4, bardzo długo się trzymają.
Jeśli chodzi o pigmentację, nie trzeba się męczyć ponieważ jest szałowa.
Nie wysusza ust.
Wykończenie bezdrobinkowe ale nie matowe.

Ten kolor określiłbym jako malinę strażacką hm... zapewne jest to czerwień z fuksją i odrobinę różu.



2. HEAN " PAPRIKA " - CITY FASHON

Kolor określam na taką paprykę chili, bardzo czerwona ale z minimalną domieszką borda, nieziemsko wygląda na specjalne okazje z kreską na oku.



 kolor. nr 3 

3.  HEAN " Tango " - POMADKA CASSIC

Opakowanie bardzo ładne takie "glamour" - jak w przypadku tej firmy dobrze zrobione.
Pomadki tej serii oceniam na 5+.
Kolory są intensywne, długotrwałe, nie wysusza ust.
Kolor określam na czerwień z domieszką pomarańczu i odrobinę marchwi . Raczej nazwałbym go " orange tango "


kolor nr 2

4.  ORIFLAME LIP IMPACT

Opakowanie bardzo na nie- ołówek którego ani nie na temperujemy ani nie wykręcimy.. a więc produktu bardzo mało.
Topi się pod wpływem słońca i ciepła, bardzo mało wydajna.
Jeśli chodzi  o pigmentację, jest ona hardcorowa mocna, trwałość bardzo dobra, jednak przy tej miękkości niestety gdy zahaczy się włosem to " lip " lubi  przemieszczać produkt.


kolor nr 4

5. VIPERA " 29 "

Błyszczyk z bardzo intensywnym kolorze, maluśkie drobinki ( różnokolorowe ) GENIALNIE wyglądają na ustach, jest to typowa czerwień która CUDNIE się mieni.
trwałość określam na dobrą, intensywność na bardzo dobrą.
Najlepszy błyszczyk jaki miałem w mega niskiej cenie.


Kolor nr. 5

03 czerwca

03 czerwca

Oriflame krem do rąk

Oriflame krem do rąk
Witam :)

Dawno nie robiłem recenzji kremu do rąk/ Mam ich chyba z 6 w domu, ale kiedyś wygrałem w konkursie oriflame wielką pakę kosmetyków w której był właśnie ten krem do rąk .

Oriflame Milk & Honey Gold .

Opakowanie :

Bardzo ładne, eleganckie, średniomiękka tubka, dobrze wydobywa się produkt .


Informacje/skład

( kliknij by przybliżyć )


MOIM ZDANIEM

Nie pokazywałem konsystencji bo uznałem, że nie chcę z Was robić idiotów - krem jak krem biały nie za gęsty, wchłania się w 80% .

Jeśli chodzi o zapach - nie wyczuwam mleka ani miodu - razem z moją mamą która uwielbia ta serię już od BARDZO dawna również nie potrafi opisać tego zapachu .. jest specyficzny i jest on jedyny w swoim rodzaju, jeśli ktoś znalazł jakieś słowo by zdefiniować  zapach chętnie przeczytam w komentarzach ;) 

Używając tego produktu miałem dystans, bo jakoś nie umiem się przekonać do typowo katalogowych firm gdzie konsultantki walczą o punkty by mieć darmową dostawę i większy zarobek i wciskają po prostu wszystko jak leci, niejednokrotnie spamując mi skrzynkę meilową i tą na klatce schodowej .

O dziwo produkt stał się moim ulubieńcem, świetnie pachnie, ładnie zmiękcza dłonie. Wchłania się po 5 minutach wcierania zostawiając skórę dłoni świetnie nawilżoną ukojoną i co najważniejsze MIĘKKĄ.
Nie pozostawia tłustego filmu który uniemożliwia wykonywanie czynności np. domowych czy pisania smsów .
Tyle wymagam od kremu do rak i tyle też dostałem, więc na prawdę mogę polecić każdym dłoniom.

Ten kosmetyk to też dobry produkt na relaks jeśli zapach się spodoba, ja go lubię nakładać wieczorami i wtedy woń roznosi się powoli i genialnie mnie odpręża.

znacie ? lubicie ?