Kolejny rok tutaj, na instagramie i w social mediach... 10? Może dłużej!
Bardzo dziękuję za kolejny rok, wiele się działo i wiele się będzie działo to mogę obiecać a tymczasem życzę Wam rodzinnych, pełnych miłości Świąt oraz wymarzonego Nowego Roku.
Najczęściej jestem tutaj: https://www.instagram.com/lukaszmakeup/
25 grudnia
Wesołych Świąt i szczęsliwego Nowego Roku
24 grudnia
Wesołych Świąt i dobrego 2021 roku
Rok 2020 powoli dobiega końca, dziś wigilia, czas płynie niesamowicie szybko. Ten post to ostatni w tym roku, bo wiem, że jego końcówka może mi po prostu umknąć. Zamykam rok blogowy tym wpisem.
Ten rok dla każdego z nas nie był rokiem marzeń, covid, rozstania, utrata miejsc pracy, strajki, bunt ludzi. Przyznam, że i dla mnie nie był to najlepszy rok pod kątem psychicznym jak i rozwojowym. Czasem są pewne sprawy, które przez to, że się wydarzają my możemy wynieść jakieś wnioski i być mądrzejsi.
Przede wszystkim chciałbym Wam życzyć pełnych miłości świąt, bo miłości nie da się kupić, zdobywa się ją dzień po dniu, pielęgnuje przez 24 godziny na dobę. Dużej dawki zdrowia i jeśli to możliwe byście spędzili je w gronie najbliższych.
Natomiast na koniec roku chciałbym obowiązkowo podziękować P. i mojej mamie, że czasem pomagali mi w prowadzeniu bloga i ig robiąc mi zdjęcia bez nich na pewno byłoby ciężej.
Chciałbym podziękować Wam - obserwatorom, czytelnikom, bez Was bym nie istniał.
Dziękuję również wszystkim agencjom reklamowym, PR, osobom, które ze mną chcieli współpracować barterowo jak i płatnie - dzięki Wam mam motywację i nadal po tylu latach mi się chce.
Życzę Wam na Nowy rok 2021 by ten rok się do nas uśmiechnął, przyniósł korzyści uczuciowe, materialne i dające nam szczęście.
Do zobaczenia w 2021 roku!.
Wasz Łukasz.
19 stycznia
Najlepsze naturalne kosmetyki roku 2019
Nie bez powodu dodaje tylko filmik, przyznam, że wkroczenie w świat youtuba nie jest łatwe. To co się wydaje być proste okazuje się niesamowicie trudne, dlatego moje początki są takie jak na blogu... czyli słabe a jakość woła o pomstę, kto powiedział, że od razu Rzym zbudowano?
Jakość ulegnie poprawie, ale bez Waszych subskrybcji i wsparcia daleko nie pojedziemy pomożecie?
Życzę Wam przyjemnego oglądania a na końcu filmu dużej dawki uśmiechu :).
08 stycznia
Jak pozować do zdjęć by dobrze na nich wyglądać
Wciągnij policzki
Wciąganie policzków z delikatnym rozchyleniem bardzo dobrze kształtuje całą twarz, im bardziej odsłonięte kości policzkowe tym "szczuplejsza" twarz. Obowiązkowo przy wciągnięciu policzków musi zostać rozluźniona szczęka by skóra miała miejsce wejść między zębami. By uniknąć nadmiernego "dziubka" warto delikatnie rozchylić usta, cała szczęka wydaje się być wyszczuplona ale również wydłużona. Pochylenie twarzy ku dołowi i przechylenie ciała powoduje, że całość nabiera skromnego, eleganckiego ale też delikatnego wyrazu. Warto też zaciągnąć uszy do tyłu (jeśli potrafisz nimi ruszać, zaciągnij je do tyłu), jeśli już pogodzisz wszystkie te czynności zadbaj o to, by oczy były otwarte, ale nie spięte by nie podkreślić worków czy doliny łez.
Naciągnij się
W 2019 roku moda na naciąganie oczu palcami trwałą w najlepsze (zauważalne to było wśród instagremerek fashion i minimalistek. To metoda, która przez to, że twarz naciągamy naszymi rękoma ku górze i do tyłu daje efekt nieinwazyjnego skalpela. Cała twarz się wysmukla, dlatego by nie przedobrzyć warto unieść głowę nieco wyżej, niż w poprzedniej metodzie. Ręka widoczna w tle dodatkowo zajmuje miejsc ew kadrze i w przypadku kobiet świetnie wygląda rozświetlony bark a mężczyzn napięcie mięśni. Na tym zdjęciu podglądowym widzimy jedną rękę, jednak można używać dwóch (a'la jestem mokra wychodzę z basenu i odgarniam włosy) lub tak jak w 2019 posłużyć się palcami i naciągnąć skroń.
Zaciśnij szczękę
Zaciśnięta szczęka to świetny trik dla osób o nierównym owalu twarzy, wydobywa kości policzkowe, ale przede wszystkim tworzy kształt kwadratowy (nie polecam dla bardzo kanciastych twarzy). Częściej tę metodę pozowania można zauważyć u mężczyzn, rysy są mocno zarysowane a całość wygląda nieco zadziornie. Mimo zaciśniętej szczęki (po prostu złącz ze sobą zęby i dociśnij) należy zadbać o delikatnym rozluźnieniu ust by nasza twarz nie nabrała agresywnego wyrazu (stąd też uniesione ramie do góry, które symbolizuje wrażliwość i delikatność). Podniesienie brwi nawet u kobiet sprawi, że nasza twarz nabiera romantyzmu, ale też tajemniczości.
Do zdjęć został użyty w niewielkiej ilości podkład i rozświetlacz marki Felicea.
Lampa led pierścieniowa - na wprost
Dwa softboxy po bokach.
17 listopada
Niezawodna pielęgnacja do której wracam
Esencja koreańskiej marki Pyunkang Yul nie zawiera wody zamiast niej mamy wciąg z traganka błotnistego, czysty prosty skład i żelowa forma esencji/tonika dobrze sobie radzi z kojeniem mojej skóry dodatkowo zmniejsza jej nadreaktywność.
Woda aloesowa Avebio to must have dla wielbicieli aloesu. Koi i wycisza skórę, lubię ją stosować wieczorami, to idealny kosmetyk nie tylko w porze gdzie kąpiemy się w słońcu ale również na chłodniejsze dni.
Krem, którego używam na dzień to Kuracja Łagodząca Kosmetyki Dla, naturalny,odżywczy i wydajny. Daje mi dawkę nawilżenia i czuję, że chroni skórę przed czynnikami zewnętrznymi bez odczucia lepkości i nadmiernej tłustości. Został wykonany z naparów i ekstraktów, które moja skóra przyjęła bardzo prawidłowo.
Na noc stawiam na Vianek z serii naczynkowej, bardzo lekka nietłusta konsystencja, drażni mnie trochę zapach jest taki lekko kosmetyczny i trochę sztuczny, ale na mojej skórze nie robi to wrażenia. Zawiera bardzo lubiany przeze mnie kwas azelainowy, który działa przeciwzapalnie a przy niskim stężeniu również wyciszająco.
Nuxe Nuxellance krem pod oczy z metalowym aplikatorem, który budzi spojrzenie szczególnie rano bez konieczności wkładania kremu do lodówki. Zawiera mikropigmenty odbijające światło dzięki czemu daje efekt promienności już po aplikacji i jego wklepaniu. Prócz natychmiastowego efektu daje mi również nawilżenie i wizualne wypełnienie doliny łez, moim zdaniem to świetny produkt dla osób, które mają problem z bezsennością lub są zapracowane i sporo czasu spędzają przed komputerem i telefonem.
Mam nadzieję, że po tym poście kosmetyki te będą działać tak dobrze jak robią to do dziś!
31 października
Tom Ford Velvet Orchid
Głowa: bergamotka, mandarynka, miód, rum.
Serce: heliotrop, hiacynt, jaśmin, kwiat pomarańczy, magnolia, narcyz, orchidea, róża.
Podstawa: balsam, drzewo sandałowe, labdanum, mirt, wanilia, zamsz.
Złota apaszka na smukłej szyi flakonu Tom Ford Velvet Orchid powinna być skierowana na wprost, jednak zapach jest na tyle aromatyczny i z drugiej strony elegancki, że idealnie kojarzy mi się on z kobietą na wietrze z apaszką z boku. Flakon zdobiony w pionowe żłobienia niczym kolumna, głęboki fiolet to idealna propozycja wizualna właśnie na tę porę roku i zbliżającą się zimę. Występuje w trzech wersjach pojemnościowych oczywiście edp.
Oh jaka ta sztuka jest słodka, orientalna, waniliowa i rozkoszna. W tym flakonie jest 100% kobiecości w klasycznej postaci. Niesamowicie trwała woń unosząca się dosłownie przez cały dzień, wystarczy jedno psiknięcie by 12 godzin pachnieć Velvet Orchid, przedawkowanie psiknięć grozi uduszeniem siebie i innych w koło.
Tom Ford Velvet Orchid to kobieta, która ubrana jest w elegancką sukienką, na szyi apaszka zdobiona złotą nitką, w ręku kopertówka ze złotym sznurem a na stopach czarne klasyczne szpilki z czerwoną podeszwą. Kobieta Orchidea jest niezależna, stawia na swoim a gdy jest na swoim terytorium posiada umiejętności mistrzowsko uwodzicielskie, muśnięta tym zapachem w połączeniu z swą pewnością siebie może mieć każdego mężczyznę (lub kobietę) zanim druga strona zdąży się zorientować (tak widzi mój nos i oczy).
Faktycznie to zapach nie dla każdej/każdego, bo jest charakterystyczny a nuty, które opisałem musi ktoś lubić, orientalna nuta jest dość mocno wyczuwalna co sprawia, że Tom Ford Velvet Orchid jest dla wybrańców.
25 sierpnia
Mixa Hyalurogel, skóra sucha, odwodniona zmęczona
mixa.pl
Gdy skóra jest podrażniona, wysuszona lub nadreaktywna to i pielęgnacja oczyszczająca może pogorszyć stan skóry, mimo tego, że ten typ kosmetyku jest niedługo na skórze. Ponieważ moja skóra bez wątpienia jest mieszaną ale wrażliwą (przez kuracje przeciwtrądzikowe) potrzebuję oczyszczania konkretnego ale delikatnego, w końcu to kosmetyk, który jest pierwszy w kolejności pielęgnacji. Żel jest delikatny dla skóry, ale na tyle dobrze oczyszcza, że podkład mineralny i inne produkty zmywają się wraz z nim. Nie powoduje uczucia ściągnięcia czy dodatkowego przesuszenia, nie szczypie też w oczy. Żelu można używać bez wody, jednak ja jestem zwolennikiem zmycia każdy produkt myjący wodą/wodą przegotowaną lub mineralną.
Bogaty Krem intensywnie nawilżający, kwas hialuronowy i 10% gliceryna. Propozycja dla skóry na prawdę suchej pozbawionej elastyczności i szarej. Krem ma dość gęstą konsystencję jednak przy rozsmarowaniu jej na twarzy to odczucie mija. Zostawia lekki film ochronny na skórze, który daje efekt blasku ale nie przetłuszczenia. Absolutnie poprawia nawilżenie skóry, da się również zauważyć, że suche skórki (np. po złuszczeniu kwasami) są wyeliminowane a uczucie ściągnięcia od razu można odrzucić w niepamięć. Ponieważ mam cerę mieszana i regularnie stosuję kwasy, sięgam po tę pielęgnację kiedy czuję potrzebę. Nie zapycha nie alergizuje. Jeśli ktoś z Was stosuje podkład 100% mineralny, radze nakładać krem w bardzo małej ilości i dokładnie wklepać by nie zrobić plam podkładem sypkim.
Nawilżająca krem-maska na noc, kosmetyk o konsystencji lekkiego kremu, który zostaje lekką warstwą na powierzchni skóry. Zawiera kwas hialuronowy oraz 7% gliceryny, to kluczowe składniki, które nawilżają, odbudowują ale przede wszystkim mocno nawilżają skórę. Krem-maskę stosuję w momencie, gdy przychodzę z pracy zmywam makijaż a następnie kładę właśnie tę gwiazdę na kilka godzin do czasu gdy myje twarz przed snem. Jest to dla mnie i mojej skóry mały ratunek przed przesuszeniem z klimatyzacji, stresu i zmęczenia, faktycznie działa. Cera jest dobrze nawilżona i ukojona - wygląda zdecydowanie lepiej, posiada zapach, który ciężko opisać jest świeży natomiast wyczuwam w nim woń kwiatów - to relaksuje!. Nie odnotowałem żadnych skutków ubocznych w postaci zapychania czy innych podrażnień. Uważam ten kosmetyk jako produkt sos w apteczce kosmetycznej.
Świeca home aroma
26 lipca
Smoke eye jedną marką MUA Academy
1. Na linii wodnej nałóż czarną miękką kredkę a następnie ją rozetrzyj ku zewnętrznej części.
2. Na całą powiekę nałóż matowy brąz i rozblenduj go by cała powieka była równomiernie nałożona oraz by uniknąć ostrych granic
3. W samym załamaniu nałóż cieplejszy kolor, rozblenduj go wzdłuż załamania puchatym pędzlem łącząc z brązem.
4. Na linii wodnej zaaplikuj bazową kredkę a następnie rozetrzyj ją brązowym cieniem.
5. W wewnętrznym kąciku nałóż połyskujący cień z różowymi drobinkami, wytuszuj rzęsy i doklej sztuczne.
Jestem zwolennikiem brwi maksymalnie naturalnych zaczesanych do góry a więc jeśli tylko mogę to właśnie tak je zaznaczam, ostre krechy od linijki czy wycieniowane idealnie dla mnie wyglądają zbyt ciężko
Zdjęcia, makijaż: Ja
Modelka: Michalina Klimek
Oczy: Mua Academy Matte Feather Light
Rzęsy: Ardell Wispies Baby
Podkład: Bell Liquid Powder
Puder: Deborah sypki
Bronzer: Vita Liberata sypki
Rozświetlacz: Mua Academy Undress Your Skin & Mua Luxe Academy light lustre
Usta: Mua Luxe Velvet Matte Tranqulity
18 lipca
Jeans Outfit, klasa z luzem. Pustynia Błędowska
Niedziele niehandlowa, widać, że ludzie jeszcze śpią bo na ulicach pustki. Muzyka w tle cicho gra a my dyskutujemy, śmiejemy się i spędzamy razem czas, w głowie tysiące myśli na temat dzisiejszej sesji outfitowej na pustyni, ale głównym celem było zwiedzenie tego miejsca ponieważ Paweł nigdy tam nie był a ja byłem kilka dobrych lat temu. Pustynia Błędowska powstała samoczynnie dlatego też to miejsce zyskuje na atrakcyjności.
Dojeżdżając na miejsce nagle naszym oczom okazuje się całkiem spora ilość samochodów, ludzie przyjeżdżają tu z rodzinami by trochę oderwać się od rzeczywistości, to miejsce spokoju gdzie tylko wiatr może nas przekrzyczeć.
Idziemy przed siebie robiąc sporej ilości zdjęcia, co mnie bardzo dziwiło gdzieniegdzie niewidoczne małe ptaszki wołając mamę się odzywały i głos ucichał, ludzie pojawiali się i zaraz znikali. To miejsce ma klimat, postanowiliśmy zdjąć buty bo piasek był gorący i dać się ponieść spacerowi przed siebie.
Do tej wyprawy wzięliśmy kanapki i wodę, to ważne by się nawadniać, szczególnie, że miejscami można było się nawdychać piachu.
Najważniejszy jest tu plecak, musi być pojemny, nieprzemakalny i dobrze wykonany.
Mimo, iż klimat jest gorący to na pustyni słońce rządzi się innymi prawami. Wbrew pozorom chowającego się słońca za chmurami moja twarz jest na prawdę mocno opalona, a Pawła ręce i twarz zostały pokryte czerwoną opalenizną! Ubrałem więc na basicowy tiszert jeansową koszulę, która nie jest zbyt obcisła a wrzucona z przodu do spodni tworzy całkiem niezły look. Rzadko noszę spodnie jeansy, zawsze myślałem, że mi po prostu nie pasują ale stwierdzam, iż są wygodne a moja noga nie wygląda jak cienki patyczek jak w przypadku spodni z "lajkrą".
W tajemnicy Wam powiem, że nie warto stylizować włosów wybierając się w takie miejsca - nawet najmocniejszy kosmetyk tego nie wytrzyma :).
Podróż zakończyliśmy po około 3 godzinach, wiatr był dość mocny a spacer po piachu dał się w znaki, można to zaliczyć nawet trening. Zawsze powtarzam, czasem warto wyjechać gdzieś spontanicznie nawet w niedalekie miejsca, to łączy, relaksuje i poszerza horyzonty. Nawet jeśli fundusze czy czas na to nie pozwalają zachęcam do wyjścia choćby na spacer do pobliskiego parku/lasku.
07 maja
Majówka w Cieszynie czyli upragnione dni wolne
Zamek w Cieszynie odwiedziło ogrom ludzi, pewna Pani poprosiła nas o zrobienie zdjęcia jej, dlaczego nie? Cieszy mnie to, że ludzie wychodzą z domu, wolny dzień i piękne słońce zmusza nas do wyjścia i spędzenia czasu z bliskimi nam ludźmi. Ostre słońce utrudniało mi robienie zdjęć jednak potraktowałem ten wypad dwudniowy jako coś co ma mnie odprężyć a nie po to by zrobić doskonałe zdjęcia i myśleć cały czas o wirtualnej rzeczywistości.
Ekscytacja rośnie, przechodzimy przez granicę na stronę Czech. Ponieważ czas goni a nie przygotowani po prostu spontanicznie przeszliśmy do naszych sąsiadów postanowiliśmy pospacerować w okolicach rynku. Czechy są piękne np. Praga czy skalne miasto... na to nie było czasu i wiedzy dokąd się udać dlatego obyliśmy się ze smakiem. Musicie być przygotowani na to, iż trzeba rozmienić pieniądze a ceny wcale nie są mniejsze od naszych, w drogerii nie znajdziecie zbyt wielu nowych szaf ja spotkałem dwie Dermacol i Gabriella Salvete. Czechy przy granicy i na rynku są zaniedbane, nie było uroku starych kamienic Cieszyna a stare zaniedbane bloki czy domy witał nas prawie na każdym rogu, dostrzegłem, że w części Czech (okolice dworca) w której byliśmy nie należała ona do zamożnych. Nie poddaję się, chcę zwiedzić więcej i pojechać właśnie do Pragi.
21 kwietnia
Wiosenny outfit w pastelach
... mianowicie chodzi tutaj o połączenie koszuli i spodni dresowych. Mamy tu do czynienia z elegancją i stylem sportowym. Koszula w pasy pionowe o delikatnym kolorze nieba natomiast pastelowy róż pojawił się na dresowych spodniach. Przyznam szczerze, że kupując białe buty i znając swoją ciężką nogę doskonale wiedziałem, że ten kolor tej części garderoby absolutnie mi nie będzie długo służył, ale wystarczy co dziennie dbać o obuwie i problem rozwiązany. Mężczyzna i pastele? Myślę, że to nic rzucającego się w oczy co raz częściej widać to na ulicach, nadal wyznaję zasadę "noś co chcesz ale nie krzywdź innych" - daję ludziom pełną swobodę, pokazując swoje outfity po prostu korzystam z chwili wolnego i robię zdjęcia.
Zapachami wiosennymi tego roku to zdecydowanie Jo Malone London Lime&Basil to zapach radości, świeżości i energii - cytrusowe nuty wprawiają w dobry nastrój. Drugim zapachem marki Jo Malone London jest Lime Blossom o delikatnie kwiatowej nucie. Te dwa połączone zapachy uzupełniają się dając czystą świeżość której tak nam brakuje po zimie. Cały wpis o marce Jo Malone London jest tu >Jo Malone w Douglas<











